Browse images and videos on Instagram. Find out Most Popular Hashtags and Users.Picgra
  1. Homepage
  2. @ametrinelia
Aleksandra (@ametrinelia) Instagram Profile Photo ametrinelia
Fullname

Aleksandra

Bio City girl in the countryside🐾 woman in love ❤ mom of 2 🐈 bookaholic📚traveler🌍 ➡️based in Germany !all📷are mine! Cooperation:ametrinelia@gmail.com

Profile Url

Share
Suggested users for Instagram Profile "Aleksandra (@ametrinelia)"
мансур (@ma.nsur1259) Instagram Profile Photo ma.nsur1259

мансур

Zarina_2000 (@zarina_200b) Instagram Profile Photo zarina_200b

Zarina_2000

ismailov_o5 (@_____o996) Instagram Profile Photo _____o996

ismailov_o5

Абдуллох (@abdullohnurmatov8) Instagram Profile Photo abdullohnurmatov8

Абдуллох

Aleksandra (@ametrinelia) Instagram photos and videos

List of Instagram medias taken by Aleksandra (@ametrinelia)

 image by Aleksandra (@ametrinelia) with caption : "Środa z recenzją.
.
Od zawsze przejawiałam trudną do wyjaśnienia fascynację historią amerykańskich niewolników, szczegól" - 1907458143219438942
Report Share Download 3 27

Środa z recenzją. . Od zawsze przejawiałam trudną do wyjaśnienia fascynację historią amerykańskich niewolników, szczególnie tych z Karoliny Południowej, jednego z najważniejszych stanów w historii Ameryki. To tam rozpoczęła się wojna secesyjna, która ostatecznie położyła kres niewolnictwu. . Sara Grimké pochodzi z szanowanej, zamożnej rodziny z Charleston w Karolinie Południowej. Na jedenaste urodziny otrzymuje prezent – własną niewolnicę, dziewczynkę o rok od niej starszą, Szelmę. Sara nie jest zadowolona... w głębi serca czuje, że nie powinno się nikomu dawać takich „prezentów”. Zaprzyjaźnia się z Szelmą i nawet uczy ją czytać, co ostatecznie kończy się zakazem wejścia do biblioteki taty, ukochanego miejsca marzeń Sary. Przecież nie do pomyślenia jest, żeby czarnoskóra dziewczynka potrafiła pisać, czytać, czy, nie daj Boże, samodzielnie myśleć. . Książka przedstawia dwie perspektywy – Sary i Szelmy. Obie zniewolone, choć każda na swój sposób. Ta pierwsza na poczet własnych nieakceptowalnych społecznie przekonań, buntu przeciw systemowi, który ciemięży czarnoskórych, a kobietom nie daje prawa głosu i zakazuje wyboru własnej ścieżki życiowej. Ta druga spętana obowiązującymi zasadami, traktowana przedmiotowo ze względu na pochodzenie i kolor skóry. . W Sarze dokonuje się niesamowita przemiana, z nieśmiałej panienki w silną kobietę, która razem z siostrą Niną od najmłodszych lat na różne sposoby walczy najpierw o prawa niewolników, a później również i kobiet, nie zważając na konwenanse, ani na czystą wrogość ze strony śmietanki towarzyskiej Południa. . Autorka przedstawia w sposób wyrazisty charakterystkę „kultury południa”, brutalnie odsłaniając prawdziwe oblicze Charlestonu, skrywane pod woalką dobrych manier i elegancji. . Sara i Angelina (Nina) Grimké to postaci rzeczywiste. W książce prawdziwe wydarzenia mieszają się z fikcją literacką i całość doskonale pozwala wczuć się w życie społeczne Ameryki początku XIX wieku, a także poczuć bezsilność wobec szacowania wartości człowieka na podstawie koloru skóry, bądź płci. . @wydawnictwoliterackie

 image by Aleksandra (@ametrinelia) with caption : "Środa z recenzją.
.
Zamawiając „Festiwal” Andrzeja Dziurawca nie wiedziałam, że istnieje I część, ale też istnienie pier" - 1902355018468775337
Report Share Download 4 47

Środa z recenzją. . Zamawiając „Festiwal” Andrzeja Dziurawca nie wiedziałam, że istnieje I część, ale też istnienie pierwszej części absolutnie nie wpłynęło na całość odbioru „Festiwalu”. . Książka rozpoczyna się od odnalezienia brutalnie okaleczonych zwłok kobiety. Kobieta nazywa się Zoe De Dick Devotique (czyż nie cudownie?), jest znaną feministką i miała swą obecnością uświetnić Międzynarodowy Festiwal Cipki Waginalia 2014. Brzmi odpychająco? Może trochę, jednak Dni Cipki istniały naprawdę i odbywały się przed paroma laty w Warszawie, jako święto kobiecej cielesności i seksualności. . W śledztwo angażuje się emerytowany policjant Szubert, który dokładnie w miejscu odnalezienia zwłok Zoe, zakończył przed dwoma laty swoją karierę policyjną. I teraz może i chętnie trzymałby się od śledztwa z daleka, jednak okazuje się, że zamordowana kobieta jest matką jego przyjaciółki Havy... dodajmy do tego komisarza Szumana (duet Szuman-Szubert - te nazwiska! Te dialogi!), a otrzymamy mieszankę, która trzyma w napięciu od pierwszych stron. . Cała książka napisana jest piękną polszczyzną, przeplataną mową rodem z rynsztoka. Jednakże dosadny język tej pozycji nie przeszkadza, jako że powiązany jest z błyskotliwym poczuciem humoru autora. Pan Dziurawiec ma świetny styl pisania, zawoalowany i ironiczny dowcip, wyczucie smaku, co mimo używania wyjątkowo wielu słów, uznawanych społecznie za obraźliwe i wulgarne, tworzy razem niesamowitą całość, która, o dziwo!, wcale nie wprawia czytelnika w zażenowanie. . Nie określę „Festiwalu” typowym kryminałem. Nie znajdziemy tu wartkiej akcji, ani skupiania się na samym śledztwie. Jednak jest to pozycja, poruszająca tematy wciąż niestety tabu i tematy wciąż niestety kontrowersyjne: środowiska LGBT, wojujące feministki, drag queens, squaty... w to wszystko wpleciony jest wątek skomplikowanego związku, wymiany partnerskiej (z miłości!) i oczywiście zbrodni! . A czy istnieje okrutniejsza zbrodnia, niż ta podsycana miłością? .

 image by Aleksandra (@ametrinelia) with caption : "Mittwoch mit Rezension.
.
Das Buch „Heute habe ich keine Lust zu sterben“ von Rebecca Seeliger habe ich von meiner Schwi" - 1897308446928417345
Report Share Download 4 28

Mittwoch mit Rezension. . Das Buch „Heute habe ich keine Lust zu sterben“ von Rebecca Seeliger habe ich von meiner Schwiegermutter bekommen. . Als ich erfahren habe, dass es sich bei der Geschichte um eine junge Krebspatientin handelt und es eine wahre Geschichte ist, stockte mein Herz. Es war nämlich für mich gerade eine sehr schwierige Zeit, weil auch meine Freundin eine Krebsdiagnose bekommen hatte. Das Lesen begann ich also mit einem bedrückenden und ängstlichen Gefühl im Herzen. . Rebecca war erst 24 Jahre als sie unter der Dusche einen Knoten in Ihrer Brust ertastete. Ihr erster Gedanke: „Neee, es ist unmöglich! Ich war erst vor ein paar Monate bei einer Kontrolle beim Frauenarzt und es war alles in Ordnung“. Aber sie hatte so ein Bauchgefühl, dass es überhaupt nicht in Ordnung ist. Auch wenn sie von ihrem Frauenarzt gehört hatte, dass sie keine Risikopatientin (zu jung! Keine Krebsgeschichte in der Familie!) ist und der Knoten wahrscheinlich nichts bedeutet, hat sie weitere Hilfe gesucht und sich untersuchen lassen. Dann kam die furchtbare und schreckliche Diagnose: Brustkrebs. . Das Buch hat mich wirklich berührt. Während des Lesens hatte ich ständig Gänsehaut und Tränen in den Augen. Ich habe ständig an meine Freundin gedacht, an die schwierige Zeit, die Angst, und an die Fragen, welche nicht beantwortet werden können. . Dank dieses Buchs kann man in ein Leben eintauchen, wo man sich wünscht nie leben zu müssen. In ein Leben eines Krebspatienten mit allen Untersuchungen, Chemos, mit dem Verlust des Friedens und dieser ewig begleitenden Angst. . „Heute...“ zeigt, dass uns nichts für immer gegeben ist. Dass sich unser Leben jederzeit ändern kann. Gleichzeitig beschreibt es die erstaunliche Stärke und den Mut von Rebecca. Sie rebellierte, hatte Zweifel, hatte Momente der Schwäche, aber trotz der großen Angst kämpfte sie um das Wichtigste - um ihr Leben. Aus den Seiten des Buches taucht eine wirklich starke Person auf, die ich unglaublich bewundere. .